Odkryłam w sobie znowu pasję do pitraszenia i dużą radość mi to sprawia.
Polubiłam zwłaszcza pieczenie, co kiedyś było dla mnie najgorszym z możliwych, zajęć w kuchni.
I tak oto krótki przegląd moich kuchennych zmagań:
Zmieniłam wspominane niżej (w poprzednich postach) ciastka francuskie z kółek w kopertki i zawartość z ananasa na jabłka, mniami!
Zrobiłam też kropciate muffinki - po raz pierwszy ale nie ostatni bo mam super szybki i super prosty przepis :))
I oponki, trochę bardziej pracochłonne od poprzednich ciasteczek ale jakże smaczne!
Z prac decou zrobiłam ostatnimi czasy herbaciarkę ale mam przepotworne zdjęcia z braku światła więc pokażę ją nieco później w lepszym świetle i jajo, na którym mnóstwo moich nieudolnych domalowanek ale to też następnym razem.
Miłego wieczoru!
ale zgłodniałam przez Ciebie ;P
OdpowiedzUsuńMuffinki wyglądają przepysznie. Można się poczęstować ?? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWyglądają pysznie:)
OdpowiedzUsuńJa zdecydowanie lepsza jestem w daniach głównych, czyli razem możemy imprezy organizowac:)
Pozdrawiam
Wszystkiego Dobrego z okazji Dnia Kobiet:D
OdpowiedzUsuńaż slinka cieknie :)
OdpowiedzUsuń