19 stycznia 2012

Dzisiaj post w połowie kradziony

a to dlatego, że dostałam informacje, że wygrane w candy dotarły do Polci i Atenkowo ale naturalnie nie zrobiłam zdjęć.
I tu zaczyna się część kradziona bo muszę zapożyczyć fotki od dziewczyn :)

Po obejrzeniu bloga Atenkowo wywnioskowałam, że małą radość sprawić może coś do biżu.
I taką przesyłkę wysłałam:


Do Polci poszła paczka pełna 'bzdetów' do decu:




Cieszę się, że obie Panie zadowolone bo dzięki temu i ja zadowolona :))

A z rzeczy po za tematem, nie chcę zapeszać ale sytuacja zaczyna się poprawiać - wracam do siebie, nabrałam trochę dystansu do niektórych spraw / osób /rzeczy, zaczęłam swobodnie oddychać, mniej się martwić. Jest ok.

ps. czy ktoś jeszcze pamięta o mojej podaj - dalejce? Zainteresowanych zapraszam TU

5 komentarzy:

  1. Też bym była zadowolona dostając takie piękności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne zazdroszcze tych pieknosci

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam ogromną niespodziankę. Nawet nie marzyłam ,że tyle dobroci dostanę:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobno, jeśli uczynimy dla kogoś dobro, wróci ono do nadawcy z podwójną siłą ;) Piękne niespodzianki przygotowałaś, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń