25 września 2011

Skończył się weekend..

..a nawet nie zauważyłam kiedy się zaczął.

Spędziłam go bardzo aktywnie - sobotę spędziliśmy z Panem M. na działce "ogołacając" wielką jabłonkę. Pan M. skakał niczym Tarzan po drzewie. Mamy masakrycznie dużo owoców, wszędzie widzę jabłka, przerabiam jabłka, jem jabłka. Jak tak dalej pójdzie nie będę mogła za chwilę na nie patrzeć:)

Wieczorem świętowaliśmy urodziny dobrego kolegi. Wróciliśmy po czwartej nad ranem, wstaliśmy o 9.00, bo zaprosiliśmy gości na obiad. Pan M. zrobił chińszczyznę - mniami, a ja ogarnęłam mieszkanie co po tygodniu bałaganienia było dość zajmujące :)
Po obiedzie był deser, po deserze spacerowe spalanie kalorii nad morzem.
Lubię tych naszych znajomych :)

Obecnie twórczo tworzę na wymiankę kawową, bo chciałabym już wysłać prezencik dla mojej pary ale jeszcze nie jest gotowy. Postanowiłam się wyrobić z wysyłką do piątku, mam nadzieję, że się uda :)
Ponad to mam na głowie jeszcze jedną wymiankę nad którą już myślę. Rozmyślam także nad zapisaniem się jeszcze na dwie kolejne. Podoba mi się ta zabawa! Mam nadzieję, że moim wymiankowym parom przypadną do gustu niespodzianki, które przygotuję. Oby!

Aby coś pokazać pokażę zakładkę, którą przygotowałam na prezent urodzinowy dla Kuzynki:



Teraz idę spać, bo jutro od rana znowu do pracy. Dobranoc :)

Ps. ponownie zapraszam do zabawy PODAJ DALEJ u mnie!!

01 września 2011

Blogger mi szwankuje i wygrałam Candy :)

Po pierwsze:
Wygrałam "mały serwetkowy upominek" w candy u Niki.
Nika, dziękuję pięknie :)

Po drugie:
Blogger odmówił mi posłuszeństwa. Czytałam o tym, że nie możecie dodawać komentarzy u kilku z Was a dziś dopadło i mnie. Co za dziadostwo?

Po trzecie:
Zapraszam ponownie do zabawy podaj dalej, o której pisałam tu. Bedzie mi miło, jesli znajdą się chętni :)

Po czwarte:
Dziś pierwszy dzień roku szkolnego i przedszkolnego - u mnie, wbrew obawom jak sobie poradzą nowe dzieciątka w przedszkolu- było super. Bawiłam się świetnie:)