09 lipca 2011

Przy okazji sobotnich porządków..

znalazłam w swoich zasobach kilka zbędnych koralików.
Mało dłubię ostatnio, bo jestem po uszy założona innymi obowiązkami.

Szkoda mi tego wyrzucić, tym bardziej, że znając Wasze możliwości, być może komuś się może to przydać i całkiem sensownie się zużyć w Waszych zdolnych łapkach :)
Koraliki są jakości "szału nie ma", jeden na przykład - przepraszam za wyrażenie -"daje sobie wsadzić" szpilkę do połowy, kilka innych jest trochę obszczypanych w wyniku transportu od poprzedniego właciciela ale częć jest niczego sobie.

Reflektuje ktoś?