23 maja 2011

Tyle mogłabym Wam powiedzieć

i pokazać ale wiem, że dziś czekacie tylko na wyniki :))

Bardzo się cieszę, że w moim candy wzięło udział tyle twórczych babek:)
Poznałam sporo ciekawych miejsc, także skacząc z Waszych blogów na blogi, które obserwujecie. Niebawem więc moja zakładka "W odwiedziny chadzam tu" nieco się wydłuży:)

Pod postem z candy znajdują się 52 wpisy - jeden wpis to powtórzenie więc go odliczam. Niestety, z zabawy wykluczam jedną z wpisanych osób ponieważ na podanym blogu nie znalazłam informacji o mojej zabawie. Owszem, jest to zabawa, ale chcę być uczciwa wobec tych osób, które dopełniły warunków. I choć jest mi przykro nie mogę niestety przymknąć na to oka.

Przyznam szczerze, że kłopotu trochę sprawiło mi szukanie właściwego bloga u kilku z Was - na przyszłość poproszę jednak osoby posiadające więcej niż jeden blog o podawanie linka. Znacznie ułatwi mi to życie:)

Reasumując, losuję 1 z 50 osób:)

Szanowny RANDOM.org wskazał co następuje:


Komentarz nr 31 należy do:
Dzieła Madame pisze...
Słodkie słodkości:)
zapisuję się, jak to się mówi serwetek nigdy za mało:D
http://dzielamadame.blogspot.com/

Wszystkim dziękuję za wspólną zabawę i z tego miejsca zapraszam - niebawem - na kolejne rozdawajkowe edycje:)

Zwyciężczyni gratuluję oraz proszę o kontakt do piatku 27.05.

07 maja 2011

Zostanę skrócona..

.. przynajmniej o głowę.
Znowu wstałam rano i znowu udałam się na zakupy.
Co kupiłam? A takie tam, o takie:

Zakupy zostawiłam w samochodzie w obawie o minę Pana Męża. Gdy Ów wybył już z domu na umówione zawody sportowe, ja cyk-cyk, serwetki do domu. Może to i śmieszne ale musiałam się tajniaczyć, bo pisałam już, że stuka się w głowę. Co prawda kilka dni temu pojechałam do Gdyni kupić sobie "kilka" serwetek na sztuki za jego przyzwoleniem ale jak wróciłam z pięćdziesięcioma sztukami nie odzywał się całe popołudnie. A potem przyszło jeszcze kilka serwetek wgranych w aukcji na allegro:



i to już chyba naprawdę go zdenerwowało. Musiałam wysłuchać pogadanki o serwetkach, których nie używam i o miejscu, które one zajmują, i oczywiście o naszym chudnącym portfelu. Na jego pasje i zamiłowania wydajemy znacznie więcej pieniędzy ale to dla niego nie jest argument - "ja z tych wszystkich rzeczy korzystam więc o co Ci chodzi?", bla bla bla.
No więc dzisiejsze paczki wniosłam do domu cichcem. I prawie mi się udało. Prawie, bo dotychczas moje serwetki zajmowały dwa pudełka, a od dziś zajmują już trzy:

I czekam na powrót Pana Męża i łudzę się, że nie zauważy, że przybyło jedno pudełeczko. A jak zauważy..

Dobra wiadomość dla Was jest taka, że dorzucam po jednej serwetce z każdego nabytego dziś wzoru do pakietu cukierków:)

A jeśli ktoś ma ochotę na wymianę zapraszam zajrzeć tu i napisać w komentarzu. W najbliższej przyszłości pewnie coś jeszcze dorzucę.

04 maja 2011

Ogłaszam i zapraszam na CANDY!

Z doświadczenia wiem, jak miło jest wygrywać. W swojej blogowej karierze, trwającej już ponad rok, wielokrotnie próbowałam szczęścia tu i ówdzie stając w kolejce po słodkie cudeńka. Długo trwało nim dojrzałam do mojego pierwszego (i już wiem, że nie ostatniego :)) candy ale w końcu jest:

OGŁASZAM CANDY.

Szczęściarz otrzyma ode mnie to co jest na zdjęciu poglądowym i zapewne jeszcze coś słodkiego nie tylko w dosłownym znaczeniu tego słowa:)



Teraz kilka słów o zasadach:
- udział w moim candy mogą wziąć wyłącznie osoby posiadające bloga - moim zamiarem jest poznanie nowych miejsc i osób
- warunkiem udziału w losowaniu jest wpisanie komentarza z adresem Waszego bloga pod tym postem oraz umieszczenie podlinkowanej informacji o zabawie na pasku bocznym Waszego bloga
- będzie mi miło jeśli mój blog dołączy do listy obserwowanych przez Was blogów
- zapisy przyjmuję do północy 22 maja, wyniki ogłoszę do północy dnia następnego

Mam nadzieję, że chętni się znajdą:)