24 października 2010

mało czasu, mało czasu

Dawno mnie tu nie było.
Ciągle brakuje mi czasu by usiąść spokojnie i coś potworzyć a co dopiero popisać na blogu!
Wpadam tylko od czasu do czasu, zaglądam tu i ówdzie w Wasze kąty i znowu znikam.
Dlaczego tak?
Przede wszystkim mój czas pożera praca. Wracam do domu i padam na twarz jakieś 4 na 5dni w przedszkolnym tygodniu. Mam fajne dzieciaki w grupie ale dzieci są zajmujące. One w ciągłym ruchu i ja z nimi. Po za tym przygotowanie zajęć, pisanie scenariuszy i wypełnianie innych papierków przy okazji odbywania stażu to katorżnicza praca. Ciągle coś.
Gdy nie pracuję i nie padam na twarz chętnie wsiadam w auto i sruuu, jadę sobie gdzieś bo mi jazda frajdę sprawia. Przeważnie na zakupy bo i te bardzo lubię:)
A po za tym zajmuję się moim miejskim hobby, które polecam i Wam. Wymaga trochę czasu i zaangażowania ale ja się bawię już od dawna i z dnia na dzień wciągam się bardziej. Co to za zabawa? Sprawdzcie tu. Ja się bawię naprawdę przednio a przy okazji łączę przyjemne z pożytecznym bo ta zabawa często gęsto uczy historii :)

No ale dziś jak już jestem pokażę to i owo.
Mój biżu warsztat w czasie produkcji, dziś znalazłam chwilę na potworzenie:)





Pochwalę się też moimi scrapowymi zapasami, zbieram by działać ale opornie idzie mi działanie w tym kierunku. Chęci są ale brakuje czasu i natchnienia niestety. Jedyne co mi się udaje to zazdraszczać blogowym koleżankom ich twórczości, którą podgladam na blogach..






Nim zapaliłam się do scrapa rodzina już się dziwnie patrzyła na moje zamiłowanie do zbieractwa, wszak wszystko można zdekupażować albo zmienić w jakieś cudo (pokazywałam twory z recyclingu robione w przedszkolu? No.) ale teraz uważają, że to napradę choroba bo zbieram prawie wszystko co zresztą widać na fotkach.

Na koniec ostatnia odsłona działkowego taborka w pełnej krasie. Taki jest i taki będzie. Pierwotnie myślałam o nogach w magnolie ale motywy z ryżowca są zbyt duże a na wycinanie serwetkowych nie mam ochoty. Później myślałam o bluszczu ale zrezygnowałam z pomysłu - chyba było by za bogato..






Dziękuję za uwagę, teraz wracam do obowiązków.