30 lipca 2010

Urlop i twórcze plany!

No i jest - miesiąc wolnego od pracy :)
Niby się cieszę ale doskonale wiem, że już za tydzień będę tęsknić za 'moimi' dzieciakami ..

Postanowiłam wykorzystać twórczo ten czas, bo czasu na twórczy relaks w ciągu roku jest jak na lekarstwo - rozpoczęłam coś dość dużych gabarytów jak na moje dotychczasowe poczynania – proszę Państwa, oto moje obecne zajęcie - renowacja tego taboretka:


Na zdjęciu stan pierwotny, w jakim taborek został odkryty w czeluciach przepastnej działkowej altany. Już na początku swojej pracy widzę, że nie wyjdzie tak cudnie jak mi się zamarzyło ale opowiem o tym jak przyjdzie czas (czyli gdy skończę:)).
W każdym razie, owo tworzenie ma miejsce na działce więc jest to w sumie dorywcze zajęcie bo bywam tam średnio raz na tydzień. Zabrałam się za to co prawda już jaki czas temu więc, zdaje się, jestem bliżej niż dalej końca..:)

No i popadam chyba w następne twórcze ‘cuś’, tzn. na razie mam chęć spróbować ale zobaczymy w jaką mi się to wymknie stronę :)
W każdym razie okoliczne blogi kipią zachętą..
Jutro zajawka gdyż ponieważ bo już dziś nie ma światła, nie ma siły, nie wiem gdzie się podziewa aparat.

Planuję też w wakacyjnym okresie nawiązać nowe, inspirujące znajomości i zapodać coś słodkiego z okazji wypoczynkowo – twórczej ale o tym wszystkim, o czym dziś już nie ma, będzie jutro :)

Dobranoc!

24 lipca 2010

Słodycze tu i tam na poprawę humoru :)

Przy deszczowej,leniwej sobocie wypatrzyłam słodkości na blogach znanych i dotąd nieznanych:

Na blogu Niespokojnej Duszy
przeurocza Anielinka Delfina szuka domu:

Losowanie 13 sierpnia a ja polecam bloga bo i pozostałe Anielinki są fantastyczne!

A na blogu Kiciuli kolejne candy do którego ustawiam się w kolejce:

Zapisy do końca lipca.

23 lipca 2010

niecierpię rowerzystów

Miałam wczoraj naprawdę ciężki dzień.
Pozbawiłam ulubionego aniołka skrzydła. Wysunął mi się z ręki podczas sprzatania i trach!
Aniołek po operacji przeprowadzonej przez Mężą nie wygląda najgorzej ale w międzyczasie zdążyłam kilka łez uronić..




Potem rozbiłam doniczkę, którą zaczęłam kilka dni temu robić a którą miałam się za kilka dni chwalić..





A zaczęło się od tego, że z samego rana oblałam drugi, nieszczęsny egzamin bo drogę zajechał mi rowerzysta. Byłam TAKA zła, że uh! A byłam już tak blisko wysnionego prawka.. Teraz moje wakacyjne plany to oczekiwanie na kolejny termin - tym razem to ja będę górą!

17 lipca 2010

Candy cd.

Na blogu Niki 'Decoupage i reszta bujania w chmurach' znalazłam serwetkowo - przydasiowe candy. Uzupełniając zapasy decoupage nie mogłam się nie zapisać! :)




I jeszcze na blogu Filcudeńka, fantastyczny zestaw do filcowania dla początkujących:)

07 lipca 2010

kolce, kolce, koraliki

Nadrabiam zaległości i wrzucam swoje dziełka:



Kolce z drobnych, kolorowych koralików, kółeczka są metalowe, pozostałe elementy posrebrzane. Wcale a wcale mi się nie podobały więc szybko się ich pozbyłam drogą oddania komuś, komu w oko wpadły :)





Te moje, jedne z ulubionych. Koralik to plastykowy "marmurek", fajnie wyglądają w użyciu.





Kosmiczne kolce. Koralik plastykowy, pozostałe elementy posrebrzane, baranki sylikonowe. Podoba mi się ta serpentynka, w którą wciska się koralik.



Nadmorskie klimaty - koraliki szklane, reszta elementy posrebrzane. Zaczął się wakacyjny sezon więc trzasnęłam je na zasadzie skojarzenia :)





Najzwyklejsze w świecie szklaczki. Elementy łączące posrebrzane.



Masa perłowa. Moje, jedne z ulubionych :)

A teraz gadu - gadu. Oblałam prawko. Nawet się specjalnie mocno nie przejęłam, już czekam na kolejny termin. Zjadł mnie stres, nie mogłam opanować drgającej nogi ale egzaminatora miałam naprawdę fajowego :) Mam nadzieję, że kolejny raz zakończy się sukcesem :)

A na pocieszenie wygrałam aukcję na allegro i w sumie za grosze mam cały głęboki talerz koralików ;)









Biorę się więc za twórcze szaleństwo :)